Policjanci z myśliborskiej drogówki zatrzymali w Barlinku kierowcę, który wsiadł za kierownicę, mimo że sąd orzekł wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mężczyzna poruszał się osobowym volkswagenem, który dodatkowo nie miał ważnych badań technicznych.
Kontrola na ulicy w Barlinku
Do zdarzenia doszło na jednej z ulic Barlinka. Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Myśliborzu sprawdzili kierującego w policyjnych systemach. Wtedy wyszło na jaw, że 50-latek ma aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mundurowi ustalili również, że auto, którym się poruszał, nie przeszło wymaganego przeglądu technicznego.
Mężczyzna nie kontynuował jazdy. Za popełnione przestępstwo odpowie przed sądem — grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Zakaz to nie sugestia
Policja przypomina, że prowadzenie pojazdu mimo orzeczonego zakazu jest przestępstwem, a nie jedynie wykroczeniem. Kierowca, który świadomie ignoruje decyzję sądu, stwarza realne zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.
„Wsiadając za kierownicę mimo orzeczonego zakazu, kierowca świadomie łamie prawo i stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu” — podkreśla asp. szt. Jacek Poleszczuk z myśliborskiej policji.
Warto dodać, że jazda bez ważnego badania technicznego to dodatkowe wykroczenie, za które kierowcy grozi mandat oraz zatrzymanie dowodu rejestracyjnego. W przypadku stwierdzenia braku przeglądu policjant może również skierować pojazd na dodatkowe badanie techniczne.
Sprawa trafi teraz do sądu, który zdecyduje o wymiarze kary dla 50-latka.
Źródło: Policja Myślibórz
Fot. Pexels / Erik Mclean

